Pasztet z pieczarek (wegański)
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Można jeść na gorąco lub tradycyjnie - na zimno pokrojony w plasterki. Na święta podaję z sosem żurawinowym. Składniki: ok. 600 g pieczarek
trochę mąki ziemniaczanej lub sojowej 3 łyżki stołowe kaszki manny natka pietruszki kilka łyżek oleju sól pieprz ew. inne przyprawy Przygotowanie:Pieczarki oczyścić, umyć i pozostawić do obeschnięcia. Grzyby zetrzeć na tarce do warzyw o dużych oczkach. Dodać pozostałe składniki i całość dokładnie wymieszać. Masę przełożyć do brytfanki. Można udekorować daszkami pieczarek. Zapiekać około pół godziny w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni na złoty kolor. Dodatkowe wskazówki:Pieczarki nie muszą być "pierwszego sortu", bo i tak są rozdrobnione. Mam zamiar jeszcze spróbować zrobić taki pasztet z cebulą i czosnkiem zamiast pietruszki. I trzecia wersja, może wyjdzie dobre :) , z włoszczyzną wyjętą z bulionu.
Przepis nadesłał(a):
pardwa,
data dodania: 2003-12-19 Źródło: wzorowane na <a href="http://www.puszka.pl/przepis/2950-pasztet_z_pieczarek.html">przepisie podanym przez Renę</a> Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
Odmrażane są ciut mniej smaczne, ale można z nich zrobić kotlety :) Pokroić w plastry i odsmażyć. Albo przerobić na jakiś farsz :)
Acha, i nauczyłam się jednego: po przygotowaniu masy należy go od razu zacząć piec. Ja przekombinowałam i przez to, że pasztet czekał na upieczenie ponad pół godziny (aż przygotowałam jeszcze inny pasztet), wyszedł nieco brzydszy ;) Pieczarki po prostu puściły sok, który ściemniał i po odparowaniu w trakcie pieczenia spowodował, że pasztet był na wierzchu praktycznie czarny ;P Aczkolwiek nadal bardzo dobry :)
Acha, oprócz pietruszki dodałam jeszcze troche suszonego tymianku i cząbru...i wyszło bomba;-)
Konstystencja idealna (do rozsmarowania, lub jedzenia w plastrach). Oprócz pietruszki włozyłam cebulę. Na pewno niedługo znowu znajdzie się w piekarniku :-)
Moja mięsożerna rodzina bybła zachwycona (mysleli na początku że to pasztet mięsny ;-)
Polecam wszystki spróbować to cudo :-)
Dziękuję autorce za przepis.
Jedyny minus, to to, ze konsystencja jest nieco maziowata (w plastry pokroic sie nie da). Moze za duzo oleju,moze to, ze masa postala 'troche' nim wlozlam do piekarnika...nie wiem :(
acha, dodalam lyzke maki sojowej i lyzke ziemnaiczanej + 4 oleju. takie proporcje sa ok.