Zielona soczewica z ryżem, papryką, kukurydza i fasolką szparagową
Średnia ocena:
Typ diety: lakto-wege Foto nie mam, bo na foto wygląda mało apetycznie :) Tzn. nie robiłam zdjęć, ale myślę, że tak wyjdzie niepięknie, że nikomu się nie będzie chciało gotować :) Składniki: ok. 200 g zielonej soczewicy
2 torebki ryżu 4 łyżki masła/margaryny 4 ząbki czosnku 2 łyżki oliwy z oliwek 1 łyżka octu winnego 2 cebule papryka: czerwona, zielona, żółta (po sztuce) fasolka szparagowa (ok. 100g, wzięłam mrożoną) puszka kukurydzy 150-200 ml bulionu warzywnego 2 łyżki płynnego miodu (opcjonalnie) sól pieprz Przygotowanie:1. Soczewicę moczymy w zimnej wodzie 25 minut. Potem w tej samej wodzie ją gotujemy: doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu 20 minut. Odcedzamy. 2. Wstawiamy ryż i gotujemy :) 3. Do soczewicy dodajemy łyżkę masła/margaryny, zmiażdżony ząbek czosnku, 1 łyżkę oliwy i ocet. Mieszamy. 4. Na patelni/woku rozpuszczamy resztę masła, dodajemy pozostały czosnek (również zmiażdżony) i oliwę, chwilkę podsmażamy. Dodajemy cebule (każda pokrojona na 8 cząstek) i pokrojoną w paski paprykę - podsmażamy. Po chwili wrzucamy fasolę (wcześniej ugotowaną, jeśli wzięliśmy mrożoną). Po kolejnej chwili dorzucamy odcedzoną kukurydzę z puszki. Smażymy wszystko razem. 5. Dolewamy na patelnię bulion warzywny (tak, wszystko pływa, ale nie martwić się proszę :)), trzymamy na ogniu jakieś 10 minut, żeby bulion nieco odparował. 6. Dodajemy miód (myślałam, że będzie ulepek i w ogóle niezjadliwe, ale warto, naprawdę warto), sól i pieprz. Mieszając, dodajemy soczewicę, trzymamy na ogniu kolejną minutę. Ugotowany ryż wrzucamy na patelnię (patelnia musi być sporawa :D). No i mniam! :))) Dodatkowe wskazówki:Ostatnio znów robiłam to danie i nie miałam miodu - smakuje chyba równie dobrze :)
Przepis nadesłał(a):
popek,
data dodania: 2009-07-03 Źródło: Zmieniłam nieco przepis z książki "Kuchnia wegetariańska" Jenny Stacey Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
smakuje nawet mojej mięsożernej babci, która nie wyobraża sobie obiadu bez schabowego:P
wyszlo bardzo smaczne.
(wybrednej zonie tez smakowalo).
dziekuje za przepis.