Zupa powstała spontanicznie z miłości do przecierów i soczewicy :) Fajna na zimę albo chłodne jesienne wieczory (chociaż ja ją również latem pałaszuję).
przyznaję, że zamiast oleju dałam masło, jak do kruchego ciasta (wiem, że wtedy traci swój wegański wymiar, ale mnie po prostu bardziej smakuje). Do nadzienia nie dałam słodu (rodzynki i banany są wys
bardzo dobre! z braku świeżego imbiru, dodałam mielony, ale jest ok. I dodałam też natkę pietruszki posiekaną, bo kolendry dziś świeżej nie mieli w sklepie (tak to jest, jak się ma zachcianki na już;)
pyszna! szukałam sposobu na surową dynię i proszę - takie proste, a takie smakowite! świetnie smakuje z musztardą francuską - gorczyca niemal chrupie :) dziękuję za przepis!