Kotlety podgotowujemy przez parę minut (trzeba uważać, żeby ich nie rozgotować!), odciskamy nadmiar wody i kroimy je na kawałki. Potem przyprawiamy (można wykorzystać do tego celu jakiś zamykany pojemniczek i potrząsać nim, żeby kotlety się obtoczyły w przyprawach, lub też delikatnie mieszać je w garnuszku).
Na patelnię wlewamy łyżkę oliwy i dokładnie rozprowadzamy po całej powierzchni tłuszcz (można pomóc sobie takim specjalnym pędzelkiem ;-)). Rozgrzewamy patelnię i wrzucamy sojacze, obsmażamy z 2 stron na rumiano i przekładamy na talerz. Ja sojacze skrapiam jeszcze delikatnie sosem sojowym.
Potem wrzucamy na patelkę ugotowany ryż i orkisz(*)(miałam z poprzedniego dnia) i mieszając podsmażamy/podgrzewamy. Wykładamy na talerz.
Do tego jakieś uparowane/ugotowane itd. warzywka lub surówka i obiad gotowy (choć samym tym też można się najeść).
Myślę, że starte na dużych oczkach uparowane buraczki lub surówka z marchewki dobrze by pasowały kolorystycznie, ja jadłam z kalafiorem uparowanym, ponieważ rodzinka jadła kalafiora :D. Smacznego!
Wskazówki i uwagi:
(*) Ziarno orkiszu trzeba moczyć 12 godzin, a potem gotować w osolonej wodzie 1 godzinę i 15 minut.
Wg mnie połączenie ryżu brązowego z orkiszem to strzał w dziesiątkę! Pasują do siebie idealnie ;-) Smakowo i kolorystycznie.
Najszybciej jest jak mamy już ryż i orkisz z poprzedniego dnia, wtedy przygotowanie tego obiadu zajmuje dosłownie chwilkę – jakieś 10 minut ;-)
Nadesłał(a) martina,
dnia: 2008-09-08 19:58:18.693
Przepis nie został skopiowany z żadnej publikacji, papierowej ani elektronicznej.
martina 2008-09-08 20:23:39.974