Kalafior z patelni
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Jest to najsmaczniejsza postać kalafiora, jaką znam. Kalafior torturowany w wodzie zupełnie się do niego nie umywa! Ja tam kalafiora lubię od dawna, ale mój Wojtek dopiero od ostatniego weekendu, od kiedy za namową babci zrobił właśnie takie cudo :) Składniki: kalafior
oliwa lub olej do smażenia sól pieprz Przygotowanie:Kalafiora dokładnie opłukać i pokroić na różyczki. Wielkość zależy od własnych preferencji - jedni lubią dość konkretne kawałki, inni tak drobne, że równie dobrze kalafiora można by zetrzeć na tarce ;-) Miękkie części łodyżek też można wykorzystać - należy je obrać ze skórki i pokroić na plasterki lub w zapałki. Albo schrupać ze smakiem :-) Kalafiora wrzucić na patelnię z niewielką ilością oleju/oliwy, obsmażyć przez kilka minut. Przykryć i dusić tylko chwilę, jeśli lubimy kalafiora "al dente", albo trochę dłużej, jeśli wolimy żeby był miękki. Lekko posolić i popieprzyć do smaku. Voila! Dodatkowe wskazówki:Takiego kalafiora można podawać na wiele sposobów. Przepyszny jest sam, jako przekąska lub przystawka, oraz jako element większego posiłku. Może grać zarówno rolę sałatki jak i "kotleta". Uwielbiam kalafiora z pure i surówką! Świetnie się też komponuje z kaszą gryczaną (patrz np. kasza gryczana z olejem lnianym i słonecznikiem). Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
Wyszedł świetnie! Ekspresowy dodatek do ziemniaczków :]
Tylko szkoda, że dopiero teraz doczytałam motyw z czosnkiem :/ Następnym razem na bank dodam :3
Kalafior pycha, łodygi/głąb również, no ale ja to lubię również na surowo.
Znacznie smaczniejszy niż z wody/pary. Przygotowanie w woku wymaga więcej czasu - bardzo długo pozostaje chrupki. Dodałam pieczarki i - pod koniec - mrożony groszek i ulubione przyprawy.
Smakował dużym i małym. Z pewnością do powtórzenia w różnych smakowych odsłonach.
A następnie zdownloadowałam całą puszkkkę (na użytek własny) - bałam się, że kiedyś pójdziecie off line. Podziwiam ten spontan i radość gotowania! O to własnie chodzi. Eureka.
Ja robie kalafiora w wersji egzotycznej - rozgrzewam najpierw oliwe z oliwek w rondelku, Wsypuje dosc sporo curry i garam masale, dodaje sol i wrzucam rozyczki kalafiora. Robie go al dente, zeby zachowal swoje wartosci. Oblednie dobre, a zolty kalafior pieknie wyglada na czarnym talerzu. Moj chlopak, ktory nigdy nie jadl kalafiora, teraz pyta kiedy go znowu zrobie.
wyborne :)