Bananowa improwizacja z grilla
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Wymyśliłam bananki podczas wizyty (a raczej wizytacji...) cioci i wujka, zaciętych mięsożerców. Ponieważ przyjechałam dosyć niespodziewanie, nie mogłam sobie przygotować nic na grilla. Była sobota, w okolicy otwarty może 1 mały sklepik. Ciocia oczywiście naprzywoziła kiełbas, kotletów i zaczęła perorować że "jak ja mogę tak nic nie jeść, zagłodzę się bo przecież na grillu to kiełbasę się robi". Skończyło się na grzankach z czosnkiem i pomidorami, zapiekanym czosnku i ziemniakach no i właśnie banankach, których ciocia i tak nie spróbowała bo "przecież w bananach są lambie:. A BANAN JEJ W OKO!!! Składniki: podstawa - banany
Dodatki: co sie chce: syrop, miód, rodzynki, orzechy, migdały, inne suszone owoce, kawałki czekolady... Przygotowanie:4 banany położyć na grillu. Obracać co jakiś czas, mają się zrobić całkiem ciemne z obu stron. Rozciąć wzdłuż (uwaga, trochę parzą!) i w powstałą szczelinę napchać/nalać co się chce: miód, syrop, masło klarowane, orzechy... Ja na przykład dałam kawałki czekolady i wrzuciłam jeszcze na grill żeby się trochę rozpuściły. Wyżerać łyżeczką ze skórki. Dodatkowe wskazówki:to jest tak proste że nie da się tego spieprzyć... Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
Przepis bardzo prosty i ciekawyy :)
I dobre da mnie,bo z moim gotowaniem jeszcze ciężko,mam nadzieję że tyko narazie...