Sos hawajski do słoików
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Wyśmienity sos, który w moim domu zrobił furorę. Idealny w zimie, gdyż świetnie przechowuje się w słoiczkach. Świetnie pasuje do naleśników, ryżu, ziemniaków oraz jako dip do frytek bądź chipsów. Naprawdę godny polecenia!:)GoVegan! Składniki: 3 kg pomidorów
1 kg cebuli 1 papryka żółta 1 papryka czerwona 1 puszka ananasa (zachowaj również zalewę) 1 puszka kukurydzy 2 łyżki soli 10 ząbków czosnku (opcjonalnie) 2 łyżki musztardy (opcjonalnie) 2 łyżki mąki ziemniaczanej <u>zalewa:</u> 1 szklanka octu 3 szklanki cukru 1 łyżeczka papryki słodkiej 1 łyżeczka chilli 1 łyżeczka curry 1 łyżeczka pieprzu czarnego Przygotowanie:Pomidory obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. W kostkę kroimy również cebulę, paprykę i ananasa. Wszystkie składniki mieszamy. Jeżeli jesteśmy fanami bardziej wyrazistego smaku możemy dodać musztardę i czosnek. Dodajemy zalewę, po czym gotujemy pół godziny. Następnie zalewę, w której znajdował się ananas w puszce, mieszamy z 2 czubatymi łyżkami mąki ziemniaczanej i łączymy z resztą. Gdy całość się zagotuje, przekładamy do słoików, odwracamy je do góry dnem i przykrywamy (np. kocem) aż do wystygnięcia. Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
Tak jak patrzę na przepis, to jedyne zmiany są takie:
- nie zagęszcza się tego sosu mąką. Jest dosyć gęsty, a jeśli nie to można po otworzeniu zagęścić.
- papryka żółta, czerwona i zielona pokrojone wzdłuż w grube paski. W ogóle wszystko jest krojone nie-drobno.
- świetnym dodatkiem są pędy bambusa - stąd mój tata nazywał ten sos chińskim i jako taki go znam. My jemy go zawsze z ryżem (rodzice jeszcze z przesmażonym kurczakiem) lub makaronem ryżowym.
- zamiast chili w proszku jedna papryczka pokojona w paski.
Poza tym wszystko jak powyżej, ale u nas to się robi zaczynając od 10 kg pomidorów (dwa wojskowe gary). Sama nie zrobię, bo nie mam takich wielkich garnków, ale zawsze przywożę od mamy kilka słoików. W zimie otworzyć, ugotować ryż i błyskawiczny pyszny obiad gotowy. Jak byłam mała to wyławiałam kawałki ananasa i zjadałam je najpierw, takie skrzywienie.
Bardzo polecam, zróbcie ilość hurtową. Sos jest przepyszny, a wcale nie ma przy nim dużo roboty.