Wegańskie bezy
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Wegańskie bezy bez żadnych sztucznych składników. Składniki: 1/2 szkl. siemienia lnianego niemielonego (najlepiej złotego)
3 szkl. wody 4-5 łyżek cukru pudru ew. 2 łyżeczki zamiennika jajek w proszku (np. zamiennik jajka niskobiałkowy, Bezgluten) Przygotowanie:1. Wypłucz siemię, zalej wodą i zagotuj. 2. Zmniejsz ogień i gotuj przez 30 minut, mieszając od czasu do czasu. 3. Woda będzie bulgotać i przemieni się w kisiel. Uważaj aby nie wykipiał(fatalnie się go sprząta z kuchenki) 4. Przecedź kisiel przez sitko powinno być około 1 szklanki. 5. Odstaw do całkowitego ostygnięcia, bez przykrycia (najlepiej na noc). 6. Rano z kisielu zrobi się "glut" w jednym kawałku, przelej go do miski robota kuchennego. 7. Miksuj(końcówką do ubijania śmietany) na najwyższych obrotach przez 8-10 minut. 8. Otrzymasz białą dość sztywną pianę. 9. Nie przestając mieszać dodawaj stopniowo do piany po 1 łyżce cukru pudru. 10. Teraz możesz dodać zamiennik jajek. 11. Wyłącz mikser. 12. Blaszki największe jakie masz, wyłóż papierem do pieczenia (koniecznie). 13. Nałóż pianę do rękawa cukierniczego ( wystarczy też zwykły worek z odciętym jednym rogiem) i wyciskaj bezy o średnicy około 3-4 cm. 14. Wstaw do piekarnika(wszystkie blaszki na raz) nagrzanego do 115'C(najlepsza opcja z termoobiegiem) i susz bezy przez co najmniej 1,5 godz. 15. Możesz sprawdzić czy są dobre pukając w nie leciutko palcem. Lub po prostu bezy wyjmij i spróbuj. Jeśli w środku są cały czas miękkie - susz bezy dalej (możesz to nawet zrobić po długiej przerwie, lub na drugi dzień). 16. Przechowuj bezy w suchym miejscu najlepiej w blaszanych puszkach. Inaczej będą chłonąć każdą wilgoć z powietrza i mięknąć. Jeśli tak się stanie możesz je ponownie dosuszyć w piekarniku. 17.Na zdjęciu widzisz bezy przełożone czekoladowym kremem-jeśli chcesz przekładać bezy kremem lub owocami zrób to tuż przed podaniem.
Przepis nadesłał(a):
GreenMorning-pl,
data dodania: 2013-07-05 Źródło: http://www.greenmorning.pl/bezy-bez-jajek-niemozliwe-a-jednak/ Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
Ubijałam jakieś 20 minut, nadal nie było sztywne, mimo to małą łyżeczką nałożyłam na papier do pieczenia i wstawiłam do piekarnika.
Może to dlatego, że nie był nagrzany. Może powinnam ubijać jak białka, do sztywności. Bo to przecież raczej nie dlatego, że siemię było brązowe, a nie złote..!
Piana była tak ubita ,że można było ją krajać , ja suszyłam najpierw w 90 stopniach ok 1 godziny i 110 z pół godziny chyba jeszcze
Scansenmuseum, przy oddzielaniu siemienia od kisielu trzeba działać szybko i przelać zaraz po wyłączeniu palnika. Już lekko schłodzony kisiel mocno gęstnieje. Testowałam wielokrotnie, bo z siemieniowego kisielu robię maskę na włosy :)