Domowe płatki drożdżowe

Średnia ocena:  ***** [1]  | Komentarze [19]
Typ diety: wegańska
Jeśli skończyły się Wam płatki drożdżowe, a są Wam bardzo potrzebne, to ten przepis jest dla Was. Zachęcam do eksperymentów. Przeczytajcie uwagi.


Składniki:

200 g drożdży, tj. 2 kostki
ok. 1/3 szkl. ciepłej przegotowanej wody
5 g syropu z agawy/melasy/cukru
5 g + 5 g + 5 g cukru

+ słoik, duża forma do pieczenia
+ papier śniadaniowy, gumka recepturka, wykałaczka

Przygotowanie:

Drożdże rozkruszyć (trzeba je wyjąć wcześniej z lodówki, aby uzyskały temp. pokojową). Dodać syrop z agawy, wodę i dokładnie wymieszać np. widelcem. Przelać płyn do słoja, wierzch słoika przykryć papierem śniadaniowym (podziurkowanym wykałaczką) i założyć gumkę recepturkę. Postawić słoik w ciepłym miejscu, np. przy kuchence z zapalonym palnikiem. Dokarmić drożdże cukrem 3 razy w ciągu godziny (mieszać drewnianą łyżką), potem odstawić na godzinę.

Dużą formę prostokątną wyłożyć papierem do pieczenia (zawijając lekko brzegi), formując "wanienkę". Przelać zaczyn do formy (powinien pokryć cienką warstwą dno) i wstawić na 10 min. do nagrzanego do 200˚C piekarnika (termoobieg). Po tym czasie uchylić lekko drzwiczki piekarnika i piec kolejne 15-20 min. Wyłączyć piekarnik, pozostawić formę w środku, aż do całkowitego wystygnięcia.

Następnie dosuszyć w temp. 100-120˚C przy zamkniętych drzwiczkach (może to zająć nawet godzinę). Potem wyłączyć piekarnik, uchylić lekko drzwiczki i pozostawić formę w środku, aż do całkowitego ostygnięcia. Suchą jak wiór, popękaną masę zdjąć z papieru i zemleć na proszek.

Dodatkowe wskazówki:

Wyglądają tak samo jak kupne, smak podobny, choć mam wrażenie, że intensywniejszy (użyłam agawy i cukru zwykłego). Myślę, że smak zależy w dużej mierze od ilości i typu cukru oraz od tego, jak długo "karmimy" drożdże (ponoć karmią je kilka dni).

Oczywiście w domu nie jesteśmy w stanie zrobić tego, co można uczynić w warunkach przemysłowych, np. natychmiast schłodzić masę i potem znowu ją mocno podgrzać. Możliwe, że używają też agaru, a potem jakoś go wypłukują i wykruszają - tego też w domu raczej nie zrobimy. Ale jeśli potrzebne nam płatki drożdżowe do dosmaczenia dania, a chwilowo nie możemy ich kupić, to jest to jakaś alternatywa ;-) Co do cukru to na opakowaniu kupnych nie podają go w składzie, ponieważ drożdże go "przerabiają", więc w końcowym produkcie tak jakby go nie ma :D
Na opakowaniu, które kupiłam w sklepie nie ma wydrukowanego składu, jedynie opis jakie te płatki są świetne i dlaczego powinno się je kupować :D, no i wartość kcal. Na Allegro w opisach często podają, że są to płatki z ekstraktem słodowym 7%, zaś na Wikipedii ang. podają, że do produkcji używa się z reguły melasy i cukru trzcinowego. Na stronach zagranicznych producentów przeczytałam, że w trakcie produkcji dodają różne witaminy/minerały/inne składniki, aby wzbogacić płatki (pewnie dlatego, że zabijają drożdże w bardzo wysokiej temp. i pasteryzują).

Drożdże używane do produkcji płatków to Saccharomyces cerevisiae, czyli ten sam gatunek, który można kupić w każdym sklepie spożywczym za przysłowiową złotówkę.

Ponieważ te płatki są intensywniejsze w smaku i zapachu, do przepisów używam o połowę mniejszej ilości.

Dodam jeszcze, że ekstrakt drożdżowy jest powszechnie dodawany do bulionów w kostkach oraz do wielu produktów spożywczych, naturalnie polepsza smak, ponieważ... jest źródłem glutaminianu sodu! Producenci często w ten sposób ukrywają obecność glutaminianu w produktach. Smaki od łagodnego do ostrego. Ekstrakt jest sproszkowany. Jest też pewnie o wiele tańszy niż "płatki", które u nas są produktem "eko" (na starcie droższym). Reasumując, nie należy przesadzać z użyciem płatków/ekstraktu, w końcu to przyprawa.
Przepis nadesłał(a):  martina,  data dodania: 2013-10-05
Przepis własny autora.

Zdjęcia do przepisu:

Domowe płatki drożdżowe

Komentarze:

asiox3 2013-10-14
Mam pytanie czy potraktowanie piekarnikiem drożdzy nie spowoduje wybicia cennych witamin? Czy nie wystarczyłoby ich suszenie w niższej temperaturze?
martina 2013-10-14
Drożdże najpierw trzeba zabić. Dosuszać możesz w niższej, ale to potrwa dłużej. Temp. w piekarniku też nie zmienia się szybko, chwilę to trwa. Kupne drożdże i tak są sztucznie wzbogacane witaminami, bo większość z nich ginie na skutek obróbki technologicznej, wysokie/niskie temp. itd.
majczi 2013-11-10
wow,dziwne że dopiero teraz natknęłam się na ten przepis. muszę koniecznie zrobić te płatki, bo sklepowe są dość drogie, a ja używam ich w sumie codziennie. szkoda, że będą już praktycznie bezwartościowe, chociaż zastanawia mnie co z wit. b12 - skoro płatki są jej popularnym źródłem, to nie wierzę żeby były nią sztucznie wzbogacane - to byłoby bez sensu,prawda? więc liczę na to, że chociaż ona zostanie w tych płatkach :)
Ania 2014-03-12
Wlasnie je spalilam w piekarniku. Zrobily sie calkiem brazowe smierdza spalenizna i sa slone jak pieron :/ CHyba sie wybiore kupic jednak...
martina 2014-03-13
Słone? może użyłaś soli zamiast cukru? Czy drożdże pracowały? Powinny, jeśli się je dokarmia? Może były stare lub źle przechowane w sklepie, to się zdarza. Sama nieraz takie kupiłam, trzeba sprawdzać, odchylając lekko papierek w markecie. Podczas suszenia dobrze też zajrzeć do nich, nie mogą się sfajczyć, tylko wyschnąć na kamień, widać, jak zaczynają się "listkować". Najważniejsze jest te pierwsze 10 min., potem to już suszenie,grubość rozlanej warstwy też ma znaczenie, cienka szybciej wyschnie.
Co do smaku, to jak pisałam, smakują inaczej, mocniej, ciut jakby lekko alkoholowo, nie je się ich łyżeczką samych, tylko dodaję trochę jako przyprawę. Ja dotąd nie miałam żadnych przykrych niespodzianek z nimi, dodając do potraw, np. http://puszka.pl/przepis/8019-ser_fermentowany_z_migdalow_i_pestek_dyni_smietanka.html
Jako awaryjne płatki u mnie się sprawdzają, jaka dodatek do wmieszania, nie posypuję nimi jedzenia, ani nie jem samych;p Ale grunt, że wkomponowują się w potrawę :D Kupne płatki są smaczniejsze, wiadomo, są jakoś obtoczone w słodzie, ale w domu się takich nie zrobi.
Ania 2014-03-13
Hej, dodawalam syrop z agawy i pracowaly drozdze,az mi wylazly ze sloika :D. Wydaje mi sie, ze 200' to za duzo w moim piekarniku. Jak je wylaczalam to jeszcze byly bezowe, ale jak wrocilam jak piekarnik ostygl to byly baaardzo ciemne brazowe, slone, polamaly sie razem z papierem do pieczenia i smierdzialy troche spalenizna. Nastepnym razem upieke w nizszej temp i powinno byc ok :)
orzechova ***** 2014-04-18
Super! Zrobiłam z 3 paczek lekko przeterminowanych drożdży karmionych cukrem trzcinowym. Gotowy susz zmieliłam w młynku kawowym na pył. Jest świetny! I tak, płatki są trochę słone w smaku, to normalka :) po zmieleniu [spyleniu :P] ta słoność nie jest tak wyraźna jak w przypadku całych płatków. Ja tam się jaram. Dzięki Martina za przepis! :)
martina 2014-04-18
Cieszę się, że eksperyment się udał :D
MB 2014-05-19
Wiadomo, że najbezpieczniej odmierzać wszystko dokładnie, ale jeśli nie ma pod ręką wagi, to 5 gram syropu z agawy to pełna łyżeczka do herbaty, natomiast 5 gram cukru to lekko czubata łyżeczka do herbaty. Oczywiście różne są łyżeczki i grubość/objętość cukru, ale przy możliwych różnicach płatki na pewno się udadzą.
W optymalnych warunkach drożdże bardzo rosną, także warto pomyśleć o odpowiednio dużym słoju. Ilość z przepisu może wykipieć z litrowego.
Basia 2014-07-27
No właśnie glutaminian...jak to właściwie z nim jest, zdrowy czy nie zdrowy? Unikać czy nie?
Anula 2015-03-03
Fantastycznie, ze dzielisz się z nami tym przepisem. Właśnie buszowałam po necie za suszonymi drożdżami. I co widzę? Jeszcze lepiej,bogotowy przepi. Poprostu spadł mi jak gwiazdka z nieba! Zamierzam zrobić parówki wegetariańskie wg przepisu Olgi Smile. Może pokusicie się? Zdrowo i smacznie :-)
justyna 2015-06-11
zrobiłam chyba coś nie tak, albo miałam stare drożdże, bo nie za bardzo urosły, ale i tak przeprowadziłam proces do końca, bo mi było szkoda wyrzucić :-)
mam pytanie czy w tych co zrobiłyście czuć smak drożdży wyraźni czy jednak moje zupełnie nie wyszły?
próbowałam je same nie w potrawie i wtedy mocno czuć drożdże.
Justyna 2015-07-28
Glutaminian jest obecny w mleku matki... sądzę, że jedzenie z umiarem, jak zresztą wszytkiego, nie szkodzi.
ryfka 2015-07-29
Z umiarem wszystko jest dla ludzi, a co nas nie zabije to nas wzmocni :D
Bartek 2016-04-26
Płatki kupne wcale są lepsze a są dużo droższe - uważam nawet że gorsze. Drożdże przygotowane w powyższy sposób nie przypominają kupnych płatków. Po wyjęciu z piekarnika przypominają raczej jakąś sztywną polewę - karmel czy szkło :) Trzeba je ostudzić i rozdrobnić młynkiem na pył. Są dużo bardziej intensywne w smaku, może nawet ciut zbyt intensywne w zapachu (trochę mi przypomina zapach skórki z kurczaka albo mocne wciągnięcie tego pyłu nie jest przyjemne przy otwieraniu słoika). Natomiast potrawy zyskują dużo bardziej niż z płatków. Świetny pomysł - dzięki!
Justfood 2016-10-23
Fajny sposób, wypróbuję! 😀 ale glutaminian sodu w drożdżach? To jest głupota, skąd masz takie dane? I w mleku kobiecym? To jest aż śmieszne, bo co jak co, ale glutaminian sodu w mleku kobiecym nie ma prawa bytu.
zewsząd i znikąd 2016-10-31
Czy mogę prosić o uściślenie przepisu? Chętnie bym sobie zrobiła, ale jako dwuoleworęczna nie mam doświadczenia z drożdżami, bo np. nie umiem piec ciast, więc będę zadawać głupawe i naiwne pytania.
Czy można użyć do drożdży samego cukru (ile?), bez syropu (którego nie mam)?
Czy nie wyjdzie za słodkie? Ostatecznie to ma być do dań niesłodkich (np. chcę sobie sama zrobić pesto z powodu obawy na tle alergicznym przed wszelkimi orzechami oraz serami innymi niż "zwykły żółty ser" i mozarella - zamierzam zastąpić pestkami słonecznika i właśnie płatkami drożdżowymi)
Dodawać cukru trzy razy na godzinę, ale w ciągu ilu godzin? Godzina dodawania, godzina odstawienia i to wszystko?
Czy można upiec w naczyniu żaroodpornym, ew. bez pokrywki, by bardziej przypominało warunki w blaszanej formie? Jest o stokroć czystsze, bo i łatwiejsze do umycia...
Czym później rozdrobnić upieczoną całość? Np. moździerza nie mam.
I, last but not least: ile tego wyjdzie z podanych proporcji? Tak, powiedzmy, na łyżki stołowe, bo nie mam "miary w oku" i nie wiem, jak wygląda sto gramów, sto metrów itp., nie umiem szacować wszelkich wielkości potrzebnych na co dzień.
mc 2017-10-14
jesteście wielcy kocham takie porady
F1 2018-07-10
o ile pamiętam vit B12 ulega zniszczeniu w wysokich temperaturach więc jako jej źródło tak robione płatki to nie bardzo

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.