Pyszne, twarde tofu bez cytryny
Typ diety: wegańska
Pyszne, twarde tofu bez okropnego posmaku cytryny. Można kroić w kosteczkę lub cienkie plasterki. Z 1 szklanki soi otrzymałam ok. 350 g twardego tofu! Składniki:
1 szklanka suchej soi
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka soli gorzkiej [*]
8 szklanek świeżej wody (4 szklanki b. gorącej wody - prawie wrzątku, 4 szklanki zimnej)
1 dodatkowa szklanka wody do gotowania mleka sojowego
0,5-0,75 szklanki letniej wody do roztworu soli gorzkiej
+ gaza do odcedzenia tofu
Przygotowanie:
ponad 60 min.
Soję namoczyć na dobę, zmienić wodę po 12 godz.
Zmiksować ją z 4 szklankami bardzo gorącej wody, dokładnie odcedzić przez gazę. Powstałą okarę miksować z 4 szklankami zimnej wody i odcedzić (robię to na raty, po 2 szklanki, ponieważ więcej nie mieści mi się do blendera).
Dodać 1 szklankę wody i zagotować mleko sojowe, dodać 1 łyżeczkę soli, wymieszać. Gotować 40 minut (ściągnąć trochę piany, która przedostała się podczas cedzenia).
Sól gorzką wymieszać z 0,5-0,75 szklanki letniej wody w drugim garnku, niech się rozpuści.
Wyłączyć gaz i przelać gorące mleko do garnka z roztworem, zostawić na jakieś 5 minut, może ciut dłużej.
Odcedzić twaróg od serwatki (najszybciej się to robi unosząc różki gazy, lekko je skręcając, i unosząc zawiniątko do góry i lekko ściskając - szybciej ścieka niż kiedy gaza leży na sicie).
Kiedy serwatka już w większości obciekła - nie kapie przez gazę, zawiniątko przełożyć do prostokątnej formy z dziurkami w podstawie, docisnąć druga formą i dobrze obciążyć (u mnie sprawdza się sok w kartoniku 2 litrowy :D, idealnie wchodzi mi w foremkę). Najpierw dociskam jeszcze ręcznie, żeby nadmiar szybciej odciekł, a potem tofu leżakuje sobie z sokiem i nabiera kształtu. W sumie u mnie leżało pod obciążeniem kilka godzin, ale to dlatego, że poszłam spać :D.
Dodatkowe wskazówki:
[*] Sól gorzką, czyli siarczan magnezu, można kupić w aptece w saszetkach po 25 gram, koszt niecałe 2 zł.
Tak, wody jest więcej niż w innych przepisach i jest ona świeża. To wpływa na smak.
Tofu wyszło świetne! Pięknie się kroi w cienkie plasterki i w kostkę! Jest delikatne w smaku, i co ważne 100x lepsze od tego z cytryną, którego to w życiu nie jadłam (na szczęście), bo już samo wyobrażenie o cytrynowym posmaku serka mnie odrzucało...
Z tych proporcji wyszło mi mniej więcej 350 g tofu! Czyli 3 razy więcej niż kiedy robiłam z kwaśnego mleka sojowego (ale ta paćka też ma swój urok i smaczek, a dodatkowy jej plus to produkcja jogurtu sojowego naturalnego ;-))
Zdjęcia do przepisu:
Komentarze:
Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.
Zrobiłam z podwójnej porcji bo potrzebuję tofu do tofurnika.
Od czego zależy ilość uzyskanego sera???
Z podwójnej porcji soi i wody wyszło mi tofu raptem 230 g. Wszystko robiłam wg wskazówek.
Pozdrawiam
Trzeba dokładnie zmielić soję, wycisnąć ile sie da mleka i gotować je na malutkim gazie.
Ale tofu przepyszne, bez żadnego posmaku, ładne, zwarte i w ogóle super! :)
Co do wagi serka, to wtedy ważyłam go na takiej zwykłej plastikowej wadze (kto ma coś takiego w domu, to wie, że nie jest zbyt dokładna :D). Jak zakupię elektroniczną to podam ile mi gramów wyszło :D, może nawet zmierzę ponownie kosteczkę. Ale jak by nie patrzeć ilościowo wychodzi ciut więcej niż kostka ze sklepu np. Polsoi (a na pewno taniej, nie mówiąc już o konsystencji...
Widzę, że niektórzy martwią się tą solą gorzką. Nie ma się czego bać! Ona jest konieczna do reakcji chemicznej. I tyle. Gwarantuję, że skutków ubocznych nie ma ;-) Jest tylko satysfakcja z pysznego tofu ;-)
Przydałyby mi się nowe foremki, może komuś udało się kupić coś ciekawego i mógłby mi doradzić??
nadzieja powróciła.. pozdrawiam wszystkich
Hehe, niezła historia z tą lewą soją :D Istnieją też "tofu" (tak taką mają nazwę) z ziarna innego niż sojowe, z grochu/ciecierzycy. Nazywa się to burmese/shan tofu. Nie przypadło mi jakoś do gustu, raz próbowałam, ale odkryłam, że wychodzi z tego niezły sos (grochowy) :D
Rozszerzyłam przepis o nowe informacje, stare jeszcze uszczegółowiłam, no i przepis jest dłuższy. Obiecuję że po nowych roku go zaktualizuję.
ja dziś zrobiłam mleko sojowe, zostawiłam sobie 1,5 litra do owsianki, a z reszty- też około 1,5 litra zrobiłam tofu na cytrynie.. jak dla mnie dobre i nie czuć w ogóle cytryny,nie wiem czemu piszecie, że na cytrynie jest takie okropne :D ale następnym razem zrobię więcej, z tego przepisu.. czy 4 litrowy garnek będzie ok czy za maly?
dziękuje
Przeczytałam komętarze i stwierdziłam, że może mleko nie było już tak wrzące (przy dodawaniu soli gorzkiej), jutro zwrócę na to szczególną uwagę i zobaczymy jak wyjdzie ;)).
Serek wyszedl superancki :) podobny jak na zdjęciu Autorki. Znaczy przepis pierwsza klasa!
Tylko mam pytanie - nigdy wcześniej tofu nie robiłam i nie jadłam - a ono mi wyszło takie jakby gumowate.
Z tego, co widzę na innych zdjęciach, wygląda bardziej jak zwykły twarożek z mleka krowiego. To normalne, że wyszła taka "guma"?
Czy blender mozna zastapic mikserem? :)
--> atomek <--
Ja po przelaniu do roztworu soli gorzkiej nie mieszam.
--> Iwo-na <--
Gotuję mleko dłużej, ponieważ chce mieć pewność, że szkodliwe substancje się "rozłożą". Wole nie ryzykować. Być może można krócej gotować. W automacie do mleka sojowego proces ogrzewania trwa ok 30 min. Bardziej przekonuja mnie przepisy gdzie mleko jest dłużej gotowane.
Pozdrawiam serdecznie