Ogórki w zalewie curry
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Znalazłam ten przepis jakiś czas temu w dodatku do gazety. Podeszłam do niego sceptycznie ponieważ nie lubię zapraw z octem. Jednak miło się zaskoczyłam bo owszem, jest ten octowy posmak, ale daje się odczuć przyjemny smak curry. Polecam. Składniki: 2,5 kg ogórków
5 cebul 2 łyżeczki posiekanego zielonego koperku <u>zalewa curry:</u> 1 szklanka octu 1 szklanka wody 1 szklanka cukru 2 łyżki soli 3 łyżeczki curry 2 łyżeczki gorczycy 2 łyżeczki papryki czerwonej w proszku Przygotowanie:Ogórki obieramy i szatkujemy. Cebule kroimy w kostkę. W dużej misce mieszamy ogórki, koperek i cebulę. W garnku przygotowujemy zaprawę z pozostałych składników. Gdy się zagotuje, zdejmujemy z ognia. Wymieszane ogórki z koperkiem i cebulą przekładamy do dokładnie umytych słoików. Wodę z ogórków, która zbiera się w słoikach, odlewamy. Słoiki zalewamy zalewą i dokładnie zakręcamy. Pasteryzujemy około 15 min. Po tym czasie słoiki wyjmujemy i stawiamy do góry dnem na jeden dzień. Po tym czasie można je przenieść np. do piwnicy :) Dodatkowe wskazówki:Gdy słoiki postoją do góry dnem, to wówczas zalewa ładnie rozlewa się po całym słoiku, więc nie ma co się martwić, że na początku zalewa utrzymuje się tylko u góry. Zaprawa ma fajny kolor: żółty z zielonymi akcentami :) Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
co roku je robie i sa pyszne !
ten smak curry jest swietny !
dobre tez sa w zalewie z musztarda !
Ogórki są pyszne. Te zeszłoroczne przechowały się idealnie. Ocet dałam 6% winny (nie lubię przetworów z octem, ale tutaj prawie go nie czuć). Niczego w przepisie nie zmieniałam, tylko zalewy wydaje mi się za mało i nie zużyłam wszystkich warzyw.
W tym roku ułatwiłam sobie życie wrzucając ogórki i cebulę do maszyny, która kroi na plasterki (po 4 latach jej posiadania odkryłam, że jest taka opcja hihihi).
Przepis podałam znajomej, której bardzo smakowały ogórki w kanapce, którą mi kiedyś podjadła ;) Ona od siebie dodała jeszcze kopiastą łyżeczkę kurkumy, wtedy ogórki mają po prostu kosmiczny kolor.
Bardzo polecam, świetny przepis i nie ma z nim dużo roboty. Kiszeniaki mi nigdy nie wychodzą, a tutaj pełen sukces.