Choć za pierwszym razem był to eksperyment, to jednak wyszło świetnie i od tej pory korzystam z tego przepisu... Sam smak oraz zapach owego sosu powinien zachwycać i kusić aromatem po całym mieszkaniu... Noooo chyba, że ktoś nie znosi czosnku... Wtedy to już zupełnie inna historia ;)))
W oryginale ten przepis dostałam od mojej siostry... Tyle, że ona stosowała go na świeżych kajzerkach. Po drobniutkiej modyfikacji okazało się, że z chlebem razowym smakuje równie wyśmienicie :)