Aha, za to kiełki czerwonej kapusty dorzuciłam, bo jakaś resztka w kiełkownicy została. Z takimi pastami łatwo poeksperymentować i ciężko cokolwiek popsuć ;).
Mnie nie zasmakował, no przynajmniej nie jako substytut majonezu, nawet trochę nie przypomina mi go w smaku. Choć po składzie chyba mogłam się tego spodziewać ;). Do sałatki na siłę można dorzucić, ale nie do mojej :). Jedynie konsystencja i wygląd w porządku. Pewnie gdybym mniej lubiła smak majonezu, oceniłabym tę miksturę lepiej.
Cukinii nie obrałam (do niczego nie obieram;)), była mała, także pestek też nie usuwałam. Na początku placki się rozwalały (kiedyś też już miałam z tym problem), a ponieważ nie chciałam dodawać dużo mąki ani jajka, to tym razem starłam do niej dwa małe ziemniaki + oczywiście różne przyprawy. Wyszły przypieczone, ale bardzo smaczne, mimo przypraw dość delikatne. Załączam zdjęcie. :)
Przepyszne :). Serka użyłam dużego (400g), a mąki na oko, ale na pewno więcej niż 6 czubatych łyżek, potem już dosypywałam torebką. Konsystencja ciasta była taka, że samo nie spływało z łyżki, tylko trzeba je było zepchnąć palcem do wody. Super przepis - szybki i pyszny!
Robiłam podobne kotlety z innego przepisu, z przypraw są tam tylko sól, pieprz i mielona/starta gałka muszkatołowa. Kalafior się gotuje, po rozgnieceniu widelcem dodaje przyprawy, starty żółty ser, posiekany koperek, jajko i bułkę tartą. Kotleciki obtoczone w bułce smaży się na rozgrzanym oleju. Wychodzą jak na zdjęciu :), bardzo dobre.