Kasza gryczana z olejem lnianym i słonecznikiem
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Wytrawny smak oleju genialnie się komponuje z kaszą i świetnie poprawia jej smak, a pestki super chrupią. Taką kaszę uwielbiam jeść nawet samą albo tylko z surówką :-) Można też podawać np. z duszonymi lub smażonymi warzywami, sosem (np. klasycznym pieczarkowym lub pieczarkowym z tofu czy z boczniaków z musztardą) albo w tradycyjnym zestawie z jakimś kotletem lub czymś z tofu (np. smażonym tofu lub "piaskową" kostką z tofu) + oczywiście surówka. Do kaszy najbardziej lubię surówki klasyczne: z kapusty kiszonej, kapusty pekińskiej z jabłkiem i ogórkiem kiszonym, jabłka i marchewki, marchewki i pora oraz mix sałat z winegretem i ew. jakimiś warzywami. Mój ulubiony sposób na kaszę gryczaną :-) Składniki: kasza gryczana - 1 szklanka
sól - płaska łyżeczka olej lniany - kilka łyżek [*] pestki słonecznika - ok. 1/2 szklanki ew. inne dodatki, np. mielone ziarno sezamu Przygotowanie:Kaszę gryczaną gotujemy wg. przepisu podstawowego (zalać podwójną ilością wody, osolić, gotować ok. 15 min.) wsypując słonecznik jednocześnie z kaszą. Słonecznik dobrze jest wcześniej posiekać z grubsza nożem (najwygodniej dużym, o szerokim ostrzu). Dzięki temu uszkodzimy osłonki pestek i więcej słonecznika uda nam się strawić. Natomiast dzięki gotowaniu pestki będą jak świeże - chrupiące i apetyczne. Kiedy kasza się ugotuje, mieszamy ją z olejem lnianym. Czasem sobie urozmaicam i dosypuję coś jeszcze - np. mielony w specjalnym młynku sezam, który też uwielbiam :-) Dodatkowe wskazówki:[*] Smaku oleju lnianego nie da się niczym zastąpić. Kiedy akurat go nie miałam, próbowałam użyć oleju lub oliwy z oliwek - niestety to nie było to. Tylko z lnianym smakuje wybornie! Reakcje moich gości całkowicie to potwierdzają :) Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
Tak jak i zresztą gołąbki Patrycji..
Dziękuję za wszystkie przepisy,są wspaniałe,bardzo mi pomogą odejść od tradycyjnej diety.
Pozdrawiam wszystkich,
Nemo
dzieki. Lubie kasze, ale teraz jeszcze bardziej. Pozdrawiam. Przemek
Zmieniam tylko porcję - na śniadanie (dla siebie) biorę 2 łyżki kaszy (nie wiem, czy można reklamować ^^ Polecam Agrol - moja ulubiona), 1/2 szkl. wody i łyżkę słonecznika - gotuję, aż woda wyparuje, wtedy wlewam łyżeczkę sosu sojowego (teraz akurat jasny TaoTao), mieszam i przykrywam na jakieś 5 min. Już gotową kaszę polewam kilkoma kroplami (jakieś 1/2 łyżeczki) oleju lnianego. Do tego surówka i śniadanko gotowe ^^
Dzięki za ten przepis. Już w ulubionych ^^
I zastanawialem sie wlasnie, jak jeszcze moglbym urozmaicic ten posilek... no i przyznam szczerze, ze nie wpadlbym na slonecznik czy sezam, a zastanawialem sie ostatnimi czas, do czego moglbym wykorzystac sezam... pozdrawiam, swietny przepis ;)
Chociaz gdybym wczesniej popatrzyl na powiekszenie zdjecia, to bym zauwazyl ;)