Wygląda i brzmi ohydnie, więc na pewno działa;) Muszę wypróbować, bo akurat okrutne przeziębienie mnie męczy- no cóż: mąż daleko, więc całowanie mi nie grozi;)
Patrycjo, bo to jest ciasto dla światłych ludzi;)
Chodzi za mną ciasto marchewkowe, ale w tym przepisie trochę przerażają mnie proporcje- nie za dużo mąki i cukru (przecież marchewka sama w sobie jest słodka) w stosunku do innych składników? Chicałabym upiec, a boję się...Ktoś wypróbował przepis? Udało się?
Ciasto super (piekłam w piekarniku), farsz zrobiłam z warzyw al dente: ziemniaków, kalafiora, marchewki i groszku + sosu pomidorowego. Jedna uwaga: w przepisie nie ma żadnych przypraw poza solą i pieprzem, a prawdziwe samosy muszą pachnieć curry, imbirem, kuminem, kolendrą... Doprawiłam po swojemu i wyszły przepyszne:)
W takim razie już wiem, jaka wkrótce będzie zupa;) Dzięki za sugestie; szczególnie inspirujące było "prawie nie zawiera tłuszczu", gdyż wiosna tuż-tuż i odchudzanie czas zacząć. Po bitej śmietanie, oczywiście. A do niej zamrożone latem owocowe skarby...
Dziś mam lenia i dlatego na obiad tabouleh i pure z czerwonej soczewicy. Ja do sałatki dodaję jeszcze pokrojone w plasterki zielone oliwki. I koniecznie musi być duuużo pietruszki oraz świeżo zmielony, czarny pieprz.
Robię podobnie, z tym, że najpierw do bulionu dodaję rozrobioną w zimnej wodzie mąkę, gotuję chwilę, a później dodaję koperek. Po ugotowaniu takiej bazy wyłączam gaz i osobnow kubeczku "hartuję" śmietanę, tzn. dolewam do niej 2-3 łyżki gorącej "bazy" i mieszam w kubeczku, później część zawartości kubeczka wlewam do garnka, i tak na zmianę, dopóki temperatura na tyle się nie wyrówna, że śmietana nie dozna "szoku termicznego".
Mąkę z wodą trzeba po prostu bardzo, bardzo dokładnie wymieszać i wtedy nie będzie grudek.
Zamiast cebulki dodaję zmiażdżony ząbek czosnku i koniecznie!! koperek(moja babcia dodawała jeszcze szczypiorek, ale raczej do wersji chłodnikowej). Poza tym wszystko robię tak samo:) Pyszna zupa!!
Ja nie dodaję ani cebuli ani czosnku- po co? smak i aromat młodej kapusty jest tak delikatny, że szkoda go tłumić- wystarczy podkreślić go koperkiem i kminkiem. Oprócz soku z cytryny dodaję pokrojonego pomidora, ale przecierowi mówię stanowcze NIE!
Sos będzie smaczniejszy, jeśli dodamy pęczek posiekanego szczypiorku. Ja robię na samej śmietanie, bez dodatku majonezu (wersja lakto- wege) i bez groszku.
Ilu ludzi, tyle przepisów na kartoffelsalat:) Ja najbardziej lubię wersję z kiszonym ogórkiem, olejem (zamiast bulionu), świeżo mielonym pieprzem i łyżeczką musztardy. Znam też wersje z korniszonami, majonezem, śmietaną, koperkiem, itp...Ale ta mi najbardziej pasuje.
Żeby ziemniaki wchłaniały mniej tłuszczu, dobrze jest je przed pieczeniem ugotować al'dente. Wchłoną wtedy wodę i na tłuszcz nie zostanie już tyle miejsca:)
Hmmm...Brzmi intrygująco. Jajek nie jadam, więc ten element pominę, powinno być jednak ok. Najbardziej jednak zaskakuje mnie ilość drożdży: 40g. Ja robię z 50g i ciasto zawsze jest trochę suche, a tu w komentarzach czytam, że wychodzi puszyste. Nie uwierzę, że to zasługa jajka. Skąd ta puszystość?
Esencja smaku! Ja dodatkowo "namaściłam" je w fazie wstępnej oliwą extra virgin, żeby były bardziej mięciutkie, pachnące, oleiste;). Następnym razem natrę jeszcze zmiażdżonym ząbkiem czosnku i przez chwilę podpiekę w piekarniku (nie mam tostera)
:))
Robię podobnie, z brązowej soczewicy (mojej ulubionej), tyle, że po jej ugotowaniu z ziołami dodaję surowe, utarte pieczarki, surowego pora (drobniutko posiekanego), orzechy, bułkę tartą, odrobinę mąki- świetnie pasują do brązowego ryżu i surówki z sałaty lodowej. Albo po prostu następnego dnia na ciemnym pieczywie:)
Uwielbiam "rybę" po grecku bez ryby- ja dodaję jeszcze czerwoną paprykę, przesmażoną razem z cebulą, a rolę ryby odgrywa fasola "jaś". Daję też mniej cebuli, bo nie przepadam. Co ciekawe, to jedna z tych potraw, które- tak jak bigos- zyskują na walorach smakowych w miarę odgrzewania:-)
Właśnie zrobiłam po raz pierwszy. W smaku pyszny, tylko jakiś taki rzadki mi wyszedł- myślałam, że bedzie bardziej zwarty. Ale czym jest konsystencja wobec tego niebiańskiego smaku;-) Zamiast pietruszki dałam zioła prowansalskie, granulowany czosnek i świeżo mielony, kolorowy pieprz. Pycha!